 
Dylemat Tom, Tom, Tom... Zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni... No wiem, że nie wiem, czy zadzwoni, czy nie zadzwoni... Mała wróżba z liści fikusa: Zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni, zadzwoni - nie zadzwoni. Wyszło: ZADZWONI!!!
|
|
|
|
|