Gwoli przypomnienia...
Wszyscy, którzy czytali poprzednie notatniki Ali, mogą spokojnie pominąć ten wstęp.
Ci, którzy dotąd ich nie znają, proszeni są teraz! Właśnie teraz! O uwagę.
Rodzina Ali jest dość typowa, aczkolwiek osoby ją tworzące tak do końca przeciętne nie są...
Tata - wykładowca na UW, jeszcze dwa lata temu zarabiał głównie na czynsz, teraz jednak ogólna dekoniunktura zmusiła go do poszukiwania dodatkowych źródeł zarobku - znalazł je jako wykładowca w prywatnych szkołach wyższych. Poza tym tata pracuje - dość nieskutecznie, szczerze mówiąc - nad doktoratem. To pewnie dlatego, że akurat przeżywa tzw. kryzys wieku średniego i coraz próbował wdawać się w jakieś romanse, bacznie obserwowane przez jego najmłodszą latorośl, Alę.
Tata jest raczej średnio zaradny. Usprawiedliwia to w prosty sposób: twierdzi, że łysym to wypada.
Od czasu gdy za sprawą starszego syna został dziadkiem, podjął szereg prób:
- reaktywowania szczęścia rodzinnego
- spoważnienia
- zwiększenia miesięcznych przychodów
- ustatkowania się
- rzucenia palenia
- ograniczenia spożycia piwa
- innych.
Po prostu postanowił popracować trochę nad sobą.
| |
|
Dla większości mężczyzn poprawić się znaczy zmienić wady.
Wolter
|
Mama - tak jak wszystkie (albo prawie) polskie mamy, jest głównie Mamą. Teoretycznie przyjęła do wiadomości, że jej dzieci w zastraszającym tempie wkraczają w dorosłe życie, ale w praktyce cały czas jeszcze sądzi, że ma do czynienia z nieletnim materiałem, nad którym w wolnych (niewielu) chwilach próbuje pracować.
| |
|
Matka nigdy sobie nie uświadamia, że jej dzieci przestały być dziećmi.
Holbrook Jackson
|
Mama też jest gospodynią domową, kucharką, sprzątaczką, prasowaczką i transportowcem, bo to ona z reguły znosi do domu tony produktów spożywczych.
Od momentu gdy Agnieszka, najpierw narzeczona, potem już żona jej najstarszego syna, Roberta, urodziła Agatkę, zwaną Napoleonką, mama stała się babcią i dzielnie wypełnia babcine powinności. Dofinansowuje i dożywia, zachwyca się wnuczką, wycisza konflikty, zanim na dobre dojdą do głosu, i ogólnie czuwa, żeby wszystko grało.
Mama, oczywiście, jest także pracownikiem - wykwalifikowaną pomocą dentystyczną. Pracuje w prywatnym gabinecie na Ursynowie.
Robert - najstarszy brat Ali. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku spoczął na laurach tuż po maturze. Bardzo się zdziwił, gdy któregoś dnia jego dziewczyna, a teraz już żona, Agnieszka, poinformowała go, że zostanie ojcem...
| |
|
Szczęście nowożeńców bardzo krótko trwa. Zasypiają w raju, budzą się w M-2.
Marcin Wolski
|
Zmuszony przez życie do podjęcia ważnej decyzji, podjął ją: został ojcem, mężem i na dodatek jedynym źródłem dochodów swej rodziny. Te dochody (marne, oj marne...) pochodzą głównie z McDonalda, gdzie Robert dzielnie przebywa kolejne szczeble kariery zawodowej, zaznaczane kolorem koszulek, odróżniających pracownicze "doły" od pracowniczej "góry".
Agnieszka - W życiu Agnieszki nastąpiło jedno podstawowe zdarzenie, które zmieniło całe jej życie. Któregoś dnia odkryła, że jest zakochana.
| |
|
Życie kobiety niewypełnione miłością jest puste.
Irving Stone
|
Oczywiście, sprawcą tego stanu był Robert Makota. Potem już wszystko potoczyło się trochę niezgodnie z powszechnie przyjętą kolejnością, ale i tak optymistycznie. Najpierw była ciąża, potem konflikt w domu, przeprowadzka do mieszkania rodziny Makotów, narodziny Napoleonki, ślub z Robertem, i nareszcie - przy wydatnej pomocy finansowej rodziców Agnieszki - zakup kawalerki na Ursynowie.
Ala - to Ala. Ktoś wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać... Jest bystra, obserwuje, wyciąga (niekiedy przedwczesne) wnioski, komentuje. Uważa się za całkiem dorosłą, i tak stara się być traktowana. Nie zawsze jej się to udaje, ale cóż...
| |
|
Dlaczego dzieci są tak inteligentne, a dorośli nie? Widocznie przez chodzenie do szkoły.
napis na murze
|
Pragnie kochać, a jeszcze bardziej być kochaną.
Jacek - brat Ali, starszy o dwa lata. Z powodu bardzo prozaicznego, to znaczy wielkości mieszkania, przez całe życie był zmuszony mieszkać w jednym pokoju z siostrą.
Z czasem oboje tak się do tego przyzwyczaili, że zaczęli dostrzegać zalety tego faktu. Jednak gdy tylko nadarzyła się okazja do zmiany stanu rzeczy, oboje odetchnęli z ulgą. Ostatnio Jacek jakoś bardzo spoważniał - ubiera się zgodnie z przeciętną normą, słucha głównie ogólnie akceptowanej muzyki, bez specjalnych trudności przechodzi z klasy do klasy, a nawet snuje już jakieś plany na przyszłość...
Mówiąc o Jacku, należałoby wspomnieć o Monice, jego (jak dotąd) jedynej wielkiej miłości.
Monika - dziewczyna Jacka, o rok od niego starsza. Był czas, że jej ulubionym kolorem włosów był błękicik, był czas, gdy uwielbiała mocno niekonwencjonalne ubiory, aż któregoś dnia stwierdziła, że zbliża się dorosłość, i najwyższy czas coś z tym zrobić... Zaczęła od zmiany image'u - kupiła sobie w Géancie na wyprzedaży okulary, takie same jak noszą spikerki w telewizji.
Monika ma w sobie optymizm, który poraża swą siłą. Jest przekonana, że wszystko zależy od jej woli i wyboru. Wierzy w siebie i w swój przyszły sukces. Nie przypuszcza, aby życie rzucało komukolwiek kłody pod nogi, uważa, iż odrobina wysiłku spowoduje, że sprawy się potoczą tak, jak ona to sobie zaplanowała.
| |
|
Cokolwiek nie jest szczęściem,
jest mi obce!
Bernard de Fontenell
|
Monika jeszcze niedawno głównie spędzała czas z Jackiem. Teraz jednak Jacek poszedł w chwilową odstawkę, bo Monika podejmuje próby uczenia się - wkrótce ma zamiar zostać szczęśliwą studentką iberystyki na Uniwersytecie Warszawskim. Jacek tego nie rozumie, ale nie ma wyjścia; Monika nie przewidziała możliwości jego ingerencji w swe prywatne plany... A poza tym twierdzi, że jak kocha, to poczeka. I ma rację. Jacek czeka. Bo kocha.
Babcia Stefa - mama mamy. Charakteryzuje się pojawianiem się u Makotów raz na jakiś czas i komentowaniem. Komentuje tylko do mamy w stylu, który adresatki nie oburza ani nawet nie śmieszy. Po prostu mama puszcza to mimo uszu, i wszystko jest OK.
Dziadek Tadzio - mąż babci. Jest przede wszystkim działkowcem, potem wędkarzem, następnie telewizyjnym kibicem. A że ryby z warszawskiego odcinka Wisły go nie pociągają, podobnie jak nienadające się pod uprawę ursynowskie trawniczki, więc w Warszawie ostatnio był z okazji chrzcin Ali.
Dziadek i babcia ze strony taty - nie liczą się w życiu rodzinnym Makotów, bo mieszkają tak daleko, że kontakty z nimi ograniczają się do wymiany kartek świątecznych, co dzieje się z przerażającą częstotliwością raz do roku, na choinkę. Kartki też zresztą co roku są takie same, więc nikt nie wie, czy to, co akurat leży w przedpokoju, to niesprzątnięta kartka z zeszłego roku, czy może już aktualna.
Niespokrewnieni, ale też bliscy:
Hrabinie - para strauszków, którymi Ala się opiekuje, podobno prawdziwi arystokraci, ale kto tam wie... Mieszkają w jedynej kamienicy na terenie Ursynowa; ostatnio kamienica została otynkowana, dzięki czemu upodobniła się do otaczających ją bloków. Hrabinie wiodą spokojne życie, w których przeszłość potrafi zmieszać się z teraźniejszością, uwielbiają gromadzić wszystko, co kiedyś może jeszcze się przydać, planów na przyszłość nie robią, żyją dniem dzisiejszym i tym, co Ala zakupi.
| |
|
Największą sztuką życia jest umieć z wdziękiem się zestarzeć.
William Somerset Maugham
|
Puszka - Patrycja, której imię skróciło się do tej ślicznej ksywki. Przez dwa lata była najbliższą przyjaciółką Ali, ale potem - trudno stwierdzić dlaczego - kontakty się rozluźniły. I owszem, w szkole od czasu do czasu rozmawiają ze sobą, ale nie ma już między nimi bliskości przyjaciółek od serca.
Milka - nowa, najbliższa przyjaciółka Ali. Ładna blondynka, długowłosa, o zadartym nosie i różowych policzkach, troszeczkę zbyt pulchna - co przy jej wzroście (172 centymetrów) powoduje, że jest trochę, jak by to powiedzieć... "zwalista". Na dodatek uwielbia buty dodające jej przynajmniej 5 centymetrów wzrostu. Zwraca uwagę. Być może, dlatego przyjaźni się z Alą, że na jej tle jeszcze lepiej się prezentuje... A może jednak dlatego, że docenia niewątpliwą inteligencję Ali?! Kto tam wie...
Hanka - koleżanka Ali, właścicielka Śrubokręta, psa wilczuropodobnego. Od czasu do czasu służy Ali radą albo pomocą. Ostatnio bardzo pracuje nad swoim wyglądem - gdy tylko pojawia się szansa na wypróbowanie nowego makijażu (podczas bezpłatnych pokazów w sklepach), Hanka zawsze jest tam jako pierwsza modelka. Najnowszym jej osiągnięciem był "występ" w Galerii Centrum, gdzie jakaś duża firma kosmetyczna ilustrowała trendy na najbliższy sezon letni. Hanka wyszła z tego z makijażem w kolorze kiwi - złota kredka, cienie zielonkawo pistacjowe, beżowoszarozłotawa szminka i róż w płynie. Rezultat był boski, ale, niestety, zmywalny.
Stara się jak może, by tym pięknym hobby zarazić Alę, ale ta jakoś nie za bardzo chce zrozumieć konieczność uatrakcyjniania się za pomocą makijażu...
Ciocia (mama Moniki) - w młodości podobno była anarchistką. Któregoś dnia, będąc już matką małej Moniki, przypięła na ścianie plakat przedstawiający - nie wiedzieć czemu - dwa żółwie i ślimaka z napisem: Liberals, do it freely. Od tego wiekopomnego wydarzenia stała się liberałką.
| |
|
W moim państwie każdy może być szczęśliwy według własnego uznania.
Fryderyk II, król pruski
|
Daniel - osoba ważna bez dwóch zdań, głównie dlatego, że był pierwszym chłopakiem, który zainteresował się Alą nie tylko jako kumpelką... Odrzucony, szybko znalazł sobie inną, która odpłaciła mu pięknym za nadobne - też go pokochała, co stało się przyczyną pogłębionej frustracji Ali... No ale mimo podjętych przez Alę prób czas się nie dał cofnąć i Daniel żadnym sposobem nie chciał ponownie zainteresować się nią...
Cierpiała przez dłuuuuugi, dłuuuugi czas, prawie przez dwa miesiące, a potem jej minęło. Tylko od czasu do czasu coś ją w sercu zakłuje, gdy przypadkiem spotyka Daniela... Ale, jak widać, dało się przeżyć...
|
|
|
|
|