| wrzesień |
| 5 |
| sobota |
| (248) Doroty, Justyna |
| wrzesień |
| 6 |
| niedziela |
| (249) Albina, Beaty |
Z rana zadzwonił Daniel.
Odnalazł pisankę. Mówi, że szedł za zapachem Doprowadził go do takiej szafki za szybkami, którą mają w dużym pokoju. Delikatnie wziął pisankę i wpakował ją w plastikowy woreczek. Torebkę ukrył na balkonie, bo jak sądzi w cieple jeszcze trochę dojrzeje i już będzie gotowa..
później
Zastanawiam się, czy warto w ogóle tę pisankę nieść... I prawdę mówiąc, nic nie mogę wymyślić. A to pewnie dlatego, że w tym domu człowiek nie ma ani chwili spokoju. Napoleonka wrzeszczy, jej prawo, przyznaję, ale czy ona musi z niego korzystać???
Tata znowu udaje, że coś robi nad tym swoim doktoratem, Pani Asia nic nie udaje, tylko haftuje krzyżykami, Robert uciekł do Macpracy, a Jacek do Moniki...
Chyba napiszę wiersz... Albo posłucham muzyki... Albo nie, lepiej spotkam się z Danielem i powałęsamy się trochę po osiedlu.
Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni,
przeczytać dobry wiersz,
zobaczyć wspaniały obraz
i - jeśli to możliwe -
wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. Johann Wolfgang Goethe |
|
poprzednia kartka
| indeks kartek | nastepna kartka
|